To miała być zwykła zabawa w podchody, dwóch dorosłych kobiet z dziećmi. Do Wejherowa przyjechały z Gdyni. Tu w Parku Kaszubskim oraz na ulicy 3-Maja, Sobieskiego i Strzeleckiej jedna z nich umieszczała na kostce brukowej różnokolorowe znaki i napisy, które miały doprowadzić do celu podchodów. Znakami graffiti na jezdni oraz w parku zainteresowała się Straż Miejska. Ustalono kobietę, która je wykonała. Ta stwierdziła , że jest to zwykła kreda w sprayu, która rozpuści się sama przy opadach deszczu. Zadeklarowała się , że wykonane napisy usunie sama do 06 kwietnia. Nie udało się, bo okazało się ,że graffiti wykonane jest środkiem, którego zwykła woda nie usunie. Próby usunięcia napisów przez zarządcę zwykłą szczotką i zimną wodą też na nic się zdały. Pomimo tego, zarządca podejmie kolejną próbę 10 kwietnia przy użyciu maszyny i środków chemicznych na gorąco, ale to kosztuje. Jak widać zwykła nieprzemyślana do końca zabawa stała się problemem nie tylko dla jej pomysłodawczyni ale także dla zarządcy parku.