Grillowana kiełbaska niezgody

Utworzono: środa, 2018 czerwca 06

 Grill, który do niedawna kojarzył nam się ze wspólnym biesiadowaniem, koleżeńskimi  i przyjacielskimi spotkaniami integracyjnymi, dziś w niektórych  wspólnotach staje się kością niezgody. Mało tego, niektórzy zaczynają do Straży Miejskiej   zgłaszać grillowanie jako zanieczyszczanie środowiska czy też wytwarzanie smogu.  Niebawem rozpocznie się lato i na dobre zacznie się grillowanie kiełbasek na balkonach, w ogrodach i altanach . Jednak wielu osobom dym od grillowanych  kiełbasek i mięsa będzie  przeszkadzał. Wprawdzie polskie prawo wprost nie zabrania grillowania na balkonach, tarasach czy w ogrodach, ale nie oznacza to jednak, że właściciele mieszkań w blokach mogą bezkarnie to robić, a ich sąsiedzi muszą przez całe lato znosić zapach grillowanych potraw czy dymu. Wielu powiadamia Straż Miejską aby ta podjęła skuteczną interwencję. Inni pytają co można zrobić? W pierwszej kolejności warto zajrzeć do regulaminów  Wspólnot Mieszkaniowych czy Spółdzielniach Mieszkaniowych. W regulaminach domowych tych instytucji zawarte są zapisy informujące o zakazie rozpalania grilla w takich miejscach jak balkon. Warto powołać się na nie i zwrócić uwagę sąsiadom. W niektórych regulaminach porządku domowego wspólnot wpisywane są też postanowienia przewidujące kary pieniężne dla osób, które porządek naruszają. Jedyny problem w tym, że nie ma możliwości ich efektywnego wyegzekwowania ich przez Straż Miejska czy Policję, bo regulaminy te nie mają charakteru prawa administracyjnego. Wspólnoty mogą jednak walczyć z uciążliwymi sąsiadami w jeszcze inny sposób. Ustawa o własności lokali pozwala im – w określonych sytuacjach – pozbyć się takiej osoby z grona członków wspólnoty. Z art. 16 ustawy wynika, że jeśli właściciel lokalu wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym, wspólnota mieszkaniowa może w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji. Co prawda wspólnoty rzadko korzystają z tej możliwości, a jeśli już, to najczęściej gdy lokator długotrwale zalega z zapłatą czynszu. W przypadku opornych sąsiadów mogą jednak po ten środek sięgnąć. Osobom narażonym na znoszenie niedogodności związanych z grillowaniem przez ich sąsiadów na balkonie z pomocą przychodzą też przepisy kodeksu cywilnego. Mowa o art. 144. Przepis ten ma bronić ich przed immisjami, czyli negatywnymi działaniami z nieruchomości sąsiednich (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, sygn. akt VI ACa 879/2005). Zgodnie z nim właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Gdy postępuje wbrew tej regule, sprawa ma szanse znaleźć finał w sądzie. A częste rozpalanie grilla w okresie letnim może być uznane za działanie zakłócające korzystanie z sąsiedniego mieszkania. Ale są też i inne przepisy np. art. 82 Kodeksu Wykroczeń który zabrania używania otwartego ognia w miejscach, gdzie może dojść do powstania pożaru,  a takim jest balkon. I tu możemy otrzymać mandat karny. A jak to przy grillowaniu bywa- po wypiciu większej ilości alkoholu- słów nieprzyzwoitych również nie zabraknie.  Jeśli sąsiad się uprze- powiadomi Straż Miejska czy policję- mandat z art. 141 KW  również murowany ,a gdy dojdzie do zakłócenia porządku lub ciszy nocnej spotkamy się również z sankcją karną określoną w art. 51 Kodeksu Wykroczeń.  Zatem przy grillowaniu całkiem bezkarnie czuć się  nie możemy. Pomimo tego, apelujemy o zdroworozsądkowe podejście do problemu i nie zgłaszanie mało uciążliwych imprez grillowych.

Wiedziałeś, o tym, że używasz starej wersji przeglądarki Internet Explorer? Zaktualizuj przeglądarkę teraz!