Samochód jechał bez kierowcy

Utworzono: czwartek, 2017 lipca 20

Kierowca tego pojazdu na zdjęciu, zaparkowanego poprzek drogi, nie popełniła  wykroczenia umyślnie. Pojazd sam zaparkował się na ulicy Wałowej i zatrzymał się na środku ulicy. Niektórzy myśleli, że to cud. Pojazd jechał z tzw. piasków z ulicy Dąbrowskiego, gdzie obecnie kierowcy urządzili sobie parking,  na ulicę Wałową bez kierowcy.  To nie był cud.  Podczas  nieobecności kierowcy, niezabezpieczony samochód stoczył się z górki i na szczęście zatrzymał się na środku ulicy nie uszkadzając po drodze innych pojazdów i osób. Wina ewidentna po stronie kierowcy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa o ruchu drogowym, kierujący pojazdem jest obowiązany w czasie postoju zabezpieczyć pojazd przed możliwością jego uruchomienia przez osobę niepowołaną oraz zachować inne środki ostrożności niezbędne do uniknięcia wypadku. Tych innych środków ostrożności jest wiele, ale w tym przypadku należało zaciągnąć  ręczny hamulec, włączyć pierwszy  lub wsteczny bieg.   Pani kierowca tego pojazdu nie dopełniła takiego zabezpieczenia, i  popełniła rażące niedbalstwo, a tym samym wykroczenie określone w art. 97 Kodeksu Wykroczeń. W wyniku tego niedbalstwa, pojazd się stoczył na jezdnię bez kierowcy. Na szczęście obyło się bez ofiar i tragicznych w skutkach innych zdarzeń. Stąd interwencja Straży Miejskiej zakończyła się   tylko  na pouczeniu. Takie przypadki zdarzają  się nawet kierowcom zawodowym. Mundurowi nie raz przyjmowali  zawiadomienie o  kradzieży  pojazdu, zaparkowaniu pojazdu w poprzek drogi  lub na środku drogi, a potem okazało się, że pojazd sam odjechał z miejsca zaparkowania albo kierowca zapomniał nazwy ulicy, na której pojazd zaparkował.

Wiedziałeś, o tym, że używasz starej wersji przeglądarki Internet Explorer? Zaktualizuj przeglądarkę teraz!