Mogło dojść do tragedii

Utworzono: środa, 2017 kwietnia 05

04 kwietnia 2017 roku około godziny 10:50 na Rondzie Solidarności w Wejherowie z skrzyni ładunkowej samochodu ciężarowego na jezdnię wydostały się duże ilości ciekłej masy, prawdopodobnie gliny używanej do wytwarzania cegły. Kierowca  nie zatrzymał się  i nie podjął żadnych działań celem usunięcia z drogi tej niebezpiecznej, śliskiej masy. Odjechał w kierunku Gdańska. Zaniepokojeni  kierowcy o zdarzeniu powiadomili  Straż Miejska i Straż Pożarną. Nikt ze zgłaszających nie zapamiętał numerów rejestracyjnych pojazdu, bo te zostały  zabrudzone  na tylnej burcie i na tablicy. Strażacy przystąpili do usuwania masy z  drogi. Straż Miejska w sprawie tej zaczęła prowadzić  czynności wyjaśniające. Bardzo szybko ustalono , że zanieczyszczenia drogi dokonał kierowca ciężarowego Mana. Z zapisów monitoringu ustalono, że zdarzenie miało miejsce o godzinie 10:50. Duże ilości ciekłej masy z przyczepy ciężarówki   przykrytej plandeką, jadącej z  Bolszewa w stronę Redy wyciekły prosto na jezdnię, tuż przed samym skrzyżowaniem. Rozlaną masę pojazdy swoimi kołami zaczęły    przenosić na całe  skrzyżowanie. Robiło się niebezpiecznie i ślisko. Na szczęście nie doszło do tragedii.  Z wstępnych ustaleń  Straży Miejskiej wynika ,że zanieczyszczenia drogi dokonał kierowca ciężarówki z Grudziądza. Tego typu sytuacje nie powinny mieć miejsca. Natomiast jest się  zdarzą,  kierowca pojazdu z którego masa wydostała się poza burty, powinien się zatrzymać i z własnej inicjatywy podjąć działania zmierzające  do usunięcia zagrożenia. Ucieczka z miejsca zdarzenia niczego nie załatwia, a wręcz przeciwnie naraża kierowcę na sankcje karne.

Wiedziałeś, o tym, że używasz starej wersji przeglądarki Internet Explorer? Zaktualizuj przeglądarkę teraz!