Śmieciowy problem. Spalanie i podrzucanie odpadów

Utworzono: piątek, 2020 lipca 03

Spalanie odpadów, tworzenie dzikich wysypisk i wystawek, podrzucanie śmieci innym, to problem niejednego polskiego  miasta. Śmieciowy problem występuje też w Wejherowie pomimo tego, że czyny te z całą stanowczością prawa są ścigane i   karane.  I tak  03 czerwca około godziny 05:45 straż miejska otrzymała zgłoszenie , że w rejonie ulicy Marynarki Wojennej w Wejherowie ktoś spala odpady.  Zgłoszenie potwierdziło się. Na miejscu stwierdzono, że w ognisku  spalano trzy opony. Sprawca tego czynu ukarany został mandatem karnym w kwocie 500 złotych.  Opon tych mógł się pozbyć legalnie zawożąc je do PSZOK, mieszczącego się w Zakładzie Usług Komunalnych  przy ulicy Obrońców Helu. O tym , że nie warto podrzucać śmieci  pod kontenery innym przekonał się także mieszkaniec miasta, który na ul. Wałową przywiózł odpady z innej części miasta, w tym stare opony. Otrzymał również mandat karny w kwocie 500 złotych. Mandaty karne otrzyma teraz każdy , kto odpady wyrzucał będzie na jezdnię bez uzgodnienia  terminu ich wywozu z firmą świadczącą w tym zakresie usługi. Takie dzikie wysypiska ostatnio powstały na ulicy Dworcowej, Sobieskiego i Strzeleckiej. Jeśli nie uda się ustalić  sprawców tych dzikich wystawek, śmieci te wywiezie ZUK, ale za koszta  nieplanowanej wywózki zapłacą wszyscy mieszkańcy miasta, gdyż w obecnym stanie prawnym miasto nie może na wywózce śmieci ani zarabiać ani do nich dopłacać.  Jeśli innym zezwalamy ( udając że nic nie widzimy) na podrzucanie śmieci pod wiatę, musimy być  też świadomi , że godzimy się na podwyżki cen wywozu śmieci, Wywóz interwencyjny kosztuje znacznie więcej od tego planowanego.

Wiedziałeś, o tym, że używasz starej wersji przeglądarki Internet Explorer? Zaktualizuj przeglądarkę teraz!